piątek, 12 czerwca 2026

12 ||

 Dzisiaj było tak:





Chciałabym jakoś określić swoją dietę. Jeść np 80:20, czyli 80% jedzenia nieprzetworzonego; jajka, owoce, warzywa, kasze a 20% to np taki baton z dobrej kalorii, alioli, wega kotlety, itd.

Dzisiaj wyszło mi raczej 70:30, ale nie ma tragedii. Chciałam uniknąć dzisiaj pieczywa, ale została mi ostatnia bułka i tak strasznie mnie ssało.

Dzieco jest ciężkie, mam czasami dość macierzyństwa a to dopiero początek wychowania.

środa, 10 czerwca 2026

11 || Mogło być gorzej

Hej!
Wczoraj wróciliśmy z wakacji. Dietowo do dupy niestety. Pierwsze 2 dni jeszcze się trzymałam, ale Polska ma zbyt dobre słodycze i wypieki, no przepadłam. Zgrubłam 0.7kg, także nie ma jeszcze tragedii. Mam już lodówkę pełną pożywienia na kolejny tydzień, więc mogę zacząć jutro na spokojnie.

środa, 27 maja 2026

10 || Mierzenie

Hejka!
Po paru stresujących dniach i nieco pożartycj jedzeniowo emocjach postanowiłam się dzisiaj zmierzyć i zważyć. Nie mam czasu wypisywać konkretnie wymiarów, rozpiszę się, gdy wrócę z wakacji.
Niemniej jednak jest 3.5kg mniej i aż 26cm mniej w obwodach!
Pomyślałam, że gdy zmierzę się jeszcze przed wakacjami to mnie to zmotywuje do lepszego jedzenia. Nie spodziewałam się aż takich spadķów. Najwięcej spadło z talii i brzucha, czyli najbardziej problemowego miejsca, bo tam najszybciej mi się odkłads i po ciąży no mam wiszący ten brzuch...jest -7cm w talii i -6cm w brzuchu, 3cm mniej w pupie, zeszło naprawdę fajnie.
Taki mój mały cel na kolejny miesiąc to 61.5g. Wątpie, że się uda, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Wtedy oficjalnie zejdę z nadwagi przy tej wadze, chociaż wątpie, że zejdzie mi 5kg w ciągu miesiąca.

poniedziałek, 25 maja 2026

9 ||

Zawaliłam dzisiaj. Zdecydowanie.
Nie wiem czemu, ale to chyba już typowy głód emocjonalny. Jeszcze jest tak gorąco, że tak naprawdę nie chce mi się jeść.
Za 3 dni lecimy do Polski i chyba dlatego się trochę stresuje.
Jutro już będzie okej. Niestety waga stanęła w miejscu, ale lepsze to niż jakby miała rosnąć.

sobota, 23 maja 2026

8 || Ups

No to pojechałam. Nie miałam napadu czy coś, ale no, takie jedzenie na wieczór spoza diety.
Wczoraj byłam w pracy i cały dzień w niej super mało kalorycznie zjadłam, ale po pracy chaos, brak jedzenia no i zamówiliśmy frytki. Pozytywem jest to, że normalnie zamówiłabym do tego jeszcze wege burgera a takto zjadłam tylko je.

Dzisiaj zjadłam lekkie śniadanie, potem batona proteinowego, no i chłopak zrobił pizze. Zeżarłam ją całą i pękam.

Od jutra już naprawdę mniej. Jeszcze jest tak ciepło teraz, że aż się pociłam przy tym jedzeniu.
Mój tłuścioszek :p

środa, 20 maja 2026

6 || Średnio

Powiem Wam, że zaczynam na coraz więcej sobie pozwalać. Co prawda kalorycznie jest naprawdę okej, ale tu coś wpadnie małego, znowy kawa 3w1. Wolałabym jeść jakby bardziej czysto, chociaż z drugiej strony próbuję słuchać intuicji i nie popaść w paranoje. Zjadłam na wieczór chrupki soczewicowe o smaku papryki, kcal mało ale no, po co?
Zrobiłam też mini pączki wegańskie z airfryera, wyszły niesamowicie pyszne. Jeden ma co prawda 147kcal, ale lepsze niż kupne i wiadomo co w nich siedzi. Podam następnym razem przepis.

12 ||

 Dzisiaj było tak: Chciałabym jakoś określić swoją dietę. Jeść np 80:20, czyli 80% jedzenia nieprzetworzonego; jajka, owoce, warzywa, kasze ...