Dzisiaj było tak:
Chciałabym jakoś określić swoją dietę. Jeść np 80:20, czyli 80% jedzenia nieprzetworzonego; jajka, owoce, warzywa, kasze a 20% to np taki baton z dobrej kalorii, alioli, wega kotlety, itd.
Dzisiaj wyszło mi raczej 70:30, ale nie ma tragedii. Chciałam uniknąć dzisiaj pieczywa, ale została mi ostatnia bułka i tak strasznie mnie ssało.
Dzieco jest ciężkie, mam czasami dość macierzyństwa a to dopiero początek wychowania.




