Wczoraj byłam w pracy i cały dzień w niej super mało kalorycznie zjadłam, ale po pracy chaos, brak jedzenia no i zamówiliśmy frytki. Pozytywem jest to, że normalnie zamówiłabym do tego jeszcze wege burgera a takto zjadłam tylko je.
Dzisiaj zjadłam lekkie śniadanie, potem batona proteinowego, no i chłopak zrobił pizze. Zeżarłam ją całą i pękam.
Od jutra już naprawdę mniej. Jeszcze jest tak ciepło teraz, że aż się pociłam przy tym jedzeniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz